poniedziałek, 12 grudnia 2016

Wyabortowana kobieta

Bractwo Małych Stópek pochwaliło się swojego czasu na facebooku zdjęciami przedstawiającymi młodych ludzi uśmiechających się znad nożyków, którymi to nożykami oskrobywali plastikowe płody. Szybko ściągnęli fotki, najprawdopodobniej pod wpływem komentarzy, którymi zostali zasypani. Komentarze były bardzo mało wybredne.

A jakie były te zdjęcia? Młodzi ludzie z błyskiem idealizmu w oczach, pełni radości. Z nożykami w rękach. Oskrobywali plastikowe laleczki z kawałków niepotrzebnego plastiku. Laleczki płodów. 

Pierwsze moje wrażenie: To są wyjątkowo perwersyjne zdjęcia. 

Drugie moje wrażenie: Oni oskrobują płód z resztek matki. Odskrobują od niego kobietę. Dokonują aborcji, w wyniku której pozbywają się niechcianej kobiety. 

To ruch pro-life - za życiem płodu. I jednocześnie ruch anti-choice - przeciw wyborowi kobiety.

A przecież płód nie istnieje odrębnie od organizmu kobiety. Nie na wczesnym etapie swojego rozwoju, który reprezentują ślicznie oskrobane laleczki. Może żyć tylko dzięki kobiecie, która odda mu na jakiś czas siebie. I za to należy jej się szacunek, nie zapomnienie.

Być może to właśnie takie laleczki, ponoć księża rozdawali je dzieciom pod kościołem w Szczecinie:

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10155024161164396&set=gm.1377615285623795&type=3&theater
I nawet mnie niespecjalnie oburzają nieprawdziwe informacje na kartce. Oburza mnie brak matki. Kobieta została już tak dokładnie odskrobana, że można zupełnie o niej zapomnieć.
 
Ale ja jestem, czy to się komuś podoba czy nie. Nie pozwalam się wyskrobać. Jestem i wybieram.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz